Wpisz się

Dodaj opinię o naszym Portalu

 
 
 
 
 
Pola oznaczone * są wymagane.
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Możliwe, że Twój wpis będzie widoczny w księdze gości dopiero po przejrzeniu go.
Zastrzegamy sobie prawo do edycji, usuwania lub niepublikowania wpisów.
101 101 napisał/a 4 października 2025 o 04:43
Nie było Cię, tęskniłem. Rosłaś nie raz głaskałem, nie raz przytuliłem. Nadszedł czas spotkania, pierwsze wrażenia, pierwsze odczuwania. Bywałem przez pierwsze miesiące w kratkę. Znosiłem nie zawsze wtrącającą się Twoją ciotkę i babkę. Karmiłem i przebierałem w pierwszym miesiącu. Chodź odsuwany, bywałem co raz. Mój „mały brzdącu” Mam nadzieje, że zmysły Twe rozwinięte wszystko o mnie zakodowały. Chodź przyjechałem na tydzień cały, moje oczy 2 godziny Cię widziały. Wezwałem Policję, lecz czy notatkę zapisała, że kolejny raz matka córce widzenie utrudniała… Twój żal, twe spojrzenie. Bez zgody przybyłem na bilans i na szczepienie. Wiem, że chodź przez chwilę w moich ramionach. Mimo ukucia, czułaś się chroniona. Drugie ukucie już w rękach mamy. Zamienić się chciała. Rozkaz wydany. Po wyjściu jej siostra powiedziała: „…możesz już iść, koniec szczepienia.” Powoli jedna i druga z Tobą się oddalała. Zaszedłem drogę, wózek zatrzymała. Pocałowałem w czółko. Tyle miałem z Tobą widzenia moja „mała pszczółko” :*
Nie było Cię, tęskniłem. Rosłaś nie raz głaskałem, nie raz przytuliłem. Nadszedł czas spotkania, pierwsze wrażenia, pierwsze odczuwania. Bywałem przez pierwsze miesiące w kratkę. Znosiłem nie zawsze wtrącającą się Twoją ciotkę i babkę. Karmiłem i przebierałem w pierwszym miesiącu. Chodź odsuwany, bywałem co raz. Mój „mały brzdącu” Mam nadzieje, że zmysły Twe rozwinięte wszystko o mnie zakodowały. Chodź przyjechałem na tydzień cały, moje oczy 2 godziny Cię widziały. Wezwałem Policję, lecz czy notatkę zapisała, że kolejny raz matka córce widzenie utrudniała… Twój żal, twe spojrzenie. Bez zgody przybyłem na bilans i na szczepienie. Wiem, że chodź przez chwilę w moich ramionach. Mimo ukucia, czułaś się chroniona. Drugie ukucie już w rękach mamy. Zamienić się chciała. Rozkaz wydany. Po wyjściu jej siostra powiedziała: „…możesz już iść, koniec szczepienia.” Powoli jedna i druga z Tobą się oddalała. Zaszedłem drogę, wózek zatrzymała. Pocałowałem w czółko. Tyle miałem z Tobą widzenia moja „mała pszczółko” :*... Collapse
Proszę czekać…